Monitoring – bezpieczeństwo czy inwigilacja?

Bardzo ciekawym przejawem wszechobecnej nowoczesności i stechnicyzowania świata jest to, jak bardzo w ciągu ostatnich lat rozwinęła się sieć monitoringu. Jest on obecny we wszystkich większych miastach, a także w małych miasteczkach. Dzięki niemu służby odpowiedzialne za utrzymanie porządku mogą skuteczniej ścigać przestępców i stawiać odpowiedzialnych za łamanie prawa przed sądem. Fachowcy oceniają, że wraz z rosnącą liczbą kamer zuchwałość bandytów maleje, co jest dla obywateli dobrą wiadomością. Ten medal ma jednak swoją drugą stronę. Im więcej państwo o nas wie, im więcej ma technicznych możliwości, by śledzić nasze poczynania, tym większa jest pokusa inwigilowania.

Możemy idealistycznie zakładać, iż organy publiczne nie użyją dostępnych środków, by naruszać naszą prywatność. Jednak wiemy, że bywa inaczej. Amerykańska agencja NSA inwigilowała obywateli wielu państw, przechwytywała rozmowy telefoniczne i dane przesyłane internetem. Podobne sytuacje mają miejsce w momencie, gdy czytacie ten tekst. To pokazuje, że wszelkie formy monitoringu mogą być tyleż przydatne, co niebezpieczne.

http://www.tophifi.pl/aktualnosci/sluchawki-z-redukcja-szumow/ http://kasy.poznan.pl/